Zawarcie umowy ze spółką z o.o., która później okazała się niewypłacalna, nie musi oznaczać utraty pieniędzy. W niektórych przypadkach możesz dochodzić swoich roszczeń bezpośrednio od członków jej zarządu.
Kiedy członkowie zarządu odpowiadają za długi spółki?
Zazwyczaj za zobowiązania odpowiada sama spółka – a nie osoby nią zarządzające. Jednak Kodeks spółek handlowych przewiduje tzw. odpowiedzialność subsydiarną członków zarządu. Co to znaczy? W skrócie, w przypadku gdy egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna, możesz domagać się zapłaty od osób zasiadających w zarządzie.
Weź pod uwagę, że ta zasada nie działa zawsze. Członkowie zarządu spółki z o.o. mogą zwolnić się z tej odpowiedzialności, jeśli wykażą, że:
- w odpowiednim czasie złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości spółki,
- zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne lub zatwierdzono układ,
- brak wniosku o ogłoszenie upadłości nie wynikał z ich winy, albo
- jako wierzyciel, nie ponosisz szkody pomimo braku zgłoszenia upadłości.
Czy trzeba najpierw prowadzić egzekucję przeciwko spółce?
Sądy przyjmują, że jako wierzyciel nie zawsze musisz wszczynać egzekucję wobec spółki, by pozwać członków zarządu. Wystarczy, że wykażesz brak realnych możliwości odzyskania należności.
Na przykład, możesz wykazać, że:
- zostało wszczęte postępowanie o wykreślenie spółki z KRS bez przeprowadzenia likwidacji (z uwagi na brak majątku spółki),
- spółka została już wykreślona z rejestru.
Takie stanowisko potwierdził m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 13 grudnia 2006 r. (sygn. II CSK 300/06).
Im szybciej zadziałasz, tym lepiej dla Ciebie
Roszczenia wobec członków zarządu przedawniają się – dlatego każdy dzień zwłoki działa na Twoją niekorzyść. Im szybciej podejmiesz kroki prawne, tym większą masz szansę na odzyskanie pieniędzy.
Nie wiesz, czy możesz skutecznie dochodzić swoich roszczeń? Skontaktuj się z nami. Pomożemy ocenić Ci Twoją sytuację i wskażemy najlepszą drogę do odzyskania należności.